Jak to jest z tymi pasami

Link 02.09.2010 :: 20:14 Komentuj (3)

To jest bardzo duży sukces. W końcu, po długich staraniach, udało się zrealizować Klary i mój projekt pasów klawiatur.
Do tej pory czytam komentarze w internecie, że nasz projekt nie powinien zaistnieć, bo nie jest zgodny z prawem. Niektóre serwisy informacyjne także poddają w wątpliwość legalność tych pasów.
Otóż sprawa ma się tak - nasze przejście dla pieszych jest zrobione w sposób legalny i zgodny z prawem. Dzięki staraniom Biura Promocji Miasta wprowadzono zapis, że można przeprowadzać badania dotyczące ruchu drogowego. W ramach takich badań powstały nasze pasy. Są one zrealizowane za zgodą Ministerstwa Infrastruktury i wszystkich innych organów, bez których pasy nie mogłyby powstać.
Badanie potrwa do końca marca i ma sprawdzić, jak zachowują się wobec tych pasów kierowcy i piesi. Jeśli eksperyment wypadnie pozytywnie, pasy pozostaną na dłużej.






Zapraszam na naszą pasową stronę wizytówkę (póki co) - www.pasyklawiatury.pl. A na portalu tvnwarszawa.pl można przeczytać rozmowę ze mną o pasach klawiaturach, link tutaj--->.


już!

Link 31.08.2010 :: 20:27 Komentuj (14)

Warszawa, ul. Emilii Plater.




c.d.n.... :)


Urodziłem się w Małkini

Link 31.08.2010 :: 00:50 Komentuj (2)

Niedzielę spędziłam na Wiśle. Statek Maria zabrał sporą grupę, głównie członków organizacji Drugie Pokolenie (ja jestem co prawda już trzecie, ale i tak się załapałam) i ruszył wolno w stronę Wilanowa. I było nawet słonecznie!




Nie było tłoku na Wiśle, tylko od czasu do czasu minęła nas jakaś łódka czy tramwaj wodny.
Minęła nas też Panna Joanna.




Był to rejs ornitologiczny trwający 3 godziny. Pani przewodniczka opowiadała o różnych ptakach mieszkających nad Wisłą (nie wiedziałam, że tak łatwo w Warszawie zobaczyć kormorany), ale także ogóle o tamtejszej przyrodzie. Na wysokości Wilanowa dobiliśmy do brzegu i wybraliśmy się na przechadzkę po tamtejszym lesie. Trochę to wyglądało tak wydmiasto. Wyd-Miasto, może dlatego, że to wciąż miasto, choć łatwo można było o tym zapomnieć.

Wypatrzyłam ciekawą faunę. Nie wiem, co to jest, ja bym to nazwała bladą szczypawką, ale pewnie to nie jest oficjalna nazwa gatunku...




Stópka i łapki.




W drodze powrotnej złapał nas deszcz i wiatr. Większość ludzi schowała się pod dach, ale najtwardsi zostali.




A gdy zbliżaliśmy się już do centrum Warszawy, pojawiło się słońce i dobre do zdjęć światło.
Warszawa od strony Wisły jest na prawdę ładna.




Radio Hellmanns

Link 28.08.2010 :: 16:05 Komentuj (4)

Znalazłam wspaniałe radio na śmietniku. Przyniosłam to radio do domu. Może uda się uruchomić?




A jeśli tak, to będę słuchać radia Leningrad. A jeśli nie, to fajną mam półkę do nowego mieszkania.




Moja szlifierka oscylacyjna jest boska! Można nią tyle wyszlifować! I jak szybko! Dzięki temu też praca nad moim licencjatem idzie dużo sprawniej.






Za 2 tygodnie obrona...

A w gazecie "Architektura" napisali, że nasze Zebry - Klawiatury powstały w Rumunii w 35 lokalizacjach!!


Zestaw osobisty

Link 22.08.2010 :: 13:28 Komentuj (3)

Parę dni temu skończyłam ćwierć wieku. To takie dziwne... Czuję się taka dorosła nagle!
Żeby jakoś obejść moje urodziny, spotkałam się z kilkorgiem znajomych i jakoś przypadkiem trafiliśmy do wspaniałego lokalu. Był to klub, w którym bawią się głównie ludzie w wieki 30-50 lat. Oprócz tego jest tam karaoke, nawet ruskie!! Ale polskie też. I razem z Klarą, Kasią i Praxedą zaśpiewałyśmy "Pocałuj noc" Varius Manx i "Na jednej z dzikich plaż" Rotary. Było wspaniale!!

A poza tym dostałam kilka wspaniałych prezentów, na przykład koszulkę ze świetnym rysunkiem wykonanym przez Marcelinę, 2 komplety pościeli - czerwonej i brązowej - od mamy, a także zestaw narzędzi od dziadków. Te narzędzia kupiłam sobie od nich wczoraj i jestem na prawdę zachwycona!




To co tu widać to:
kątownik, suwmiarka, maska ochronna na twarz, okulary ochronne, ściski w 3 rozmiarach i jeszcze szlifierka oscylacyjna. Ta szlifierką służy do szlifowania powierzchni, np blatów stołu itd. Bardzo mi się przyda przy moim projekcie licencjackim, nad którym teraz pracuję. Czuję się szczęśliwa. :)


Dopisek do poprzedniego wpisku:
zapomniałam napisać o tym, jak uratowałam pomost. Przechadzałam się nad jeziorem i nagle zobaczyłam, że pomost się pali. To znaczy dopiero zaczynał się palić. Było widać, że ogień nie zaprószył się sam. Między deskami było wetknięte na sztorc pudełko zapałek, którego dotykała zapalniczka. Zapałki jeszcze się paliły, zapalniczka już była roztopiona, a palący się plastik rozpłynął się po pomoście. Myślę, że gdybym się tam nie zjawiła, to 15 minut później deski by już mocno płonęły. Szybko nabrałam w coś wody i zagasiłam. Właściciel powinien być mi wdzięczny, a podpalacz dostać porządne lanie.


MOJE PROJEKTY / MY PROJECTS(33)

Odwiedź blogi:

Pan Cygaro;
Cyberkot;
Mimo wszystko pozytywna;
Lulu;
Ministerstwo słów;
Silly rabbit;
Mkłj;
Austeria;
Luk sfera - ilustracje;
Lapsus Lazuli;
36 wróć! - blog kulinarny;
Burkinafazo - kawał dobrej fotografii;
Łodyga;


Muzyki posłuchaj:

Shay Gabso;
Gogol Bordello;
Myslovitz;
Czesław Śpiewa na maszynkę!;
Muzyka Końca Lata;
Maki i chopaki;


Różności wspaniałości:

Moja kolekcja Bulików;
PG13;
Polceramix
Ja w Digarcie;
Woodpecker!;
Praxa patrzy i widzi;
Fajne czcionki Klary;
Praxeda projektuje!;
BLU - mega świetny street art;
Fluidacje;
Mikołaj Grynberg - fotografie;
Warszawski Front Abstrakcyjny;
Przyszłość według Kozakiewicza;
Opuszczone miejsca;


Archiwum

2010
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

Księga gości

helena.czernek @gmail.com



statystyka

Poprzednie

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl